Proponowany przez nas numer 63 „Człowieka i Społeczeństwa” nosić będzie tytuł Wspólnota badaczy: ideał prawdy w nauce. Perspektywa współczesna.
Termin the community of inquiry został zaczerpnięty z koncepcji Charlesa S. Peirce’a, zgodnie z którą prawda jest wytwarzana i podtrzymywana przez wspólnotę badaczy bezinteresownie współpracujących na rzecz rozwiązania najważniejszych problemów społecznych.
Zasady wspólnoty badaczy według Peirce'a są następujące: (1) badania zbiorowe - społeczność naukowców ma kluczowe znaczenie w procesie tworzenia, testowania i weryfikacji hipotez naukowych; (2) postępowanie w imię prawdy – to społeczność a nie jednostki decydują o trafności twierdzeń naukowych; (3) obowiązek moralny i społeczna potrzeba pozostają w kontrze do osobistych preferencji i uprzedzeń. Zasady te odróżniają metodę naukową od przekonań opartych na emocjach i/lub interesie cząstkowym ich wyrazicieli.
Koncepcja Peirce’a zakłada zatem ujmowanie nauki jako zjawiska społecznego. Roszczenie wspólnot badawczych do prawomocności wytwarzanej wiedzy znajduje uzasadnienie w ich zdolności do współpracy i samokontroli. Mniejsze znaczenie ma natomiast konkretny ideał nauki, którym kieruje się dana wspólnota. Istotne jest przede wszystkim, aby ideał ten nie był przypadkowy, stosowany niekonsekwentnie ani obciążony stronniczością. Kwestia ta nabiera szczególnego znaczenia w świetle formułowanej przez wielu badaczy diagnozy, zgodnie z którą współczesny uniwersytet trawi problem pseudowspólnot pozbawionych wspólnych ideałów.
Do Peirce’a dołączają tacy badacze jak Ludwik Fleck, Thomas Kuhn, Florian Znaniecki czy Pierre Bourdieu. Niezależnie od dzielących ich różnic, wszyscy oni pytają o możliwość współpracy uczonych reprezentujących różne dyscypliny naukowe, różniących się pochodzeniem, zapatrywaniami czy preferowanym stylem życia. Chcemy powtórzyć pytania zadane przez owe znakomitości: na ile możliwa jest dziś akademicka współpraca oraz co ją utrudnia? Czy – w drugim przypadku - chodzi wyłącznie o obawy wyrażone przez Billa Readingsa („Uniwersytet w ruinie”) głoszącego, że Uniwersytet utracił wspólnotową uniwersalność na rzecz administracyjnej doskonałości? Czy nie należałoby dodać do tego innych dysfunkcji stawiających pod znakiem zapytania żywotność tej instytucji?
Zapraszamy przedstawicieli nauk humanistycznych i społecznych do podzielenia się przemyśleniami na ten temat. Interesuje nas przede wszystkim perspektywa kulturoznawcza, której celem jest powiązanie trudności społecznych, politycznych czy ekonomicznych, z którymi zmaga się współczesny uniwersytet, ze zmianami zachodzącymi w kulturze współczesnej.
Nie boimy się krytycznego, nawet bardzo krytycznego, podejścia do tematu wynikającego z przyjęcia dzisiejszej perspektywy.